Achievement is talent plus preparation 25 października 2017 – Opublikowany w: Bez kategorii

Achievement is talent plus preparation.
Malcolm Gladwell

 

Taki przepis na sukces słyszymy najczęściej. Ale gdyby był on prawdziwy, wszyscy bylibyśmy geniuszami. Dlaczego tak się nie dzieje? Jest kilka powodów.

Po pierwsze, określenie: talent i ciężka praca pozostawia zbyt duże pole interpretacji. Z życiowego doświadczenia wiemy, że receptura, która nie uwzględnia konkretnych wartości rzadko kiedy okazuje się pomocna. Andersowi Ericsonnowi udało się je ustalić. Jego teorię szczegółowo opisał w jednej ze swych książek wspomniany już dziś Gladwell. Zdaniem naukowca, aby osiągnąć w jakiejś dziedzinie mistrzostwo, trzeba trenować przez (minimum) 10 000 godzin.

Po drugie, wynik ten jest sumą trwania wyłącznie tych okresów, w których poświęciliśmy maksimum uwagi i starań – kiedy rzeczywiście p r a c o w a l i ś m y. Bezmyślne powielanie tych samych schematów, bez stawiania sobie wymagań coraz wyżej, w żaden sposób nas nie doskonali.

Po trzecie, szczęście. Czynnik ten przez wielu traktowany jest z pobłażaniem, tymczasem historia zna mnóstwo przypadków, kiedy to właśnie fortuna przeświadczyła o zwycięstwie. Nie można więc go pomijać, ale z drugiej strony, w żadnym wypadku nie można na niego liczyć.

I wreszcie po czwarte, prawdopodobnie najbardziej zaskakujące: geny. To nie przypadek, że w pewnych dziedzinach sportowych, największe sukcesy odnoszą osoby urodzone w takim, a nie innym, miejscu na świecie. Można powiedzieć, że sukces jest wpisany w nasze DNA.

Nie można też zapominać o… sobie samym. Każdy z nas przejawia cechy niepowtarzalne. Składa się na nie m.in. szeroko pojęty urok osobisty. On także jest formą kapitału. I akurat w niego, w przeciwieństwie do szczęścia, należy – świadomie – pokładać nadzieje!